cybertruck tesla

Tesla Cybertruck – hit czy kit?

Samochód, który z wyglądu przypomina marsjański łazik, musi robić wrażenie. Wygląd to jednak tylko jedna z zalet Tesli Cybertruck. Niestety, temu wehikułowi daleko do ideału. Czym miała być i czym faktycznie jest ta maszyna? Od rozpoczęcia produkcji minęło trochę czasu. Pora więc sprawdzić, do czego jest bliżej koncepcji Elona Muska – hitu czy kitu.

Koncepcja i prototyp Tesli Cybertruck

Elon Musk to bez wątpienia jeden z największych współczesnych wizjonerów. Do wyjątkowych pomysłów tego człowieka należy także elektryczny pickup. Zamiar jego powstania przedsiębiorca ogłosił już w 2012 roku. Wtedy zapewne nie przypuszczał, ile lat zajmie realizacja jego koncepcji.

Z futurystycznym samochodem Tesli było (i jest nadal) tak jak z niektórymi innymi pomysłami Elona Muska. Innymi słowy, minęło sporo lat, nim Cybertruck powstał. Pierwszy model został zaprezentowany dopiero w 2019 roku. Jego futurystyczny wygląd zrobił piorunujące wrażenie na tysiącach ludzi.

Pierwsza Tesla Cybertruck była naprawdę dużym pojazdem. W środku mogło podróżować 6 osób, po połowie w pierwszym i drugim rzędzie foteli. Wrażenia oryginalności dopełniały cyfrowe zegary i kontrolki. Równie dobrze auto prezentowało się od zewnątrz. Podłużne lampy na masce i z tyłu, matowiona stal pozbawiona lakieru i kanciaste kształty tworzyły auto przyszłości.

Prezentacja prototypu odbiła się szerokim echem na całym świecie. Jednak szybko okazało się, że na przejażdżkę tym samochodem nie ma co liczyć. Stłuczone w trakcie pokazu szyby, które miały wytrzymać niemal wszystko, okazały się tylko preludium kłopotów. Model został gruntownie przeprojektowany. W efekcie moment rozpoczęcia produkcji uległ przesunięciu.

Tesla Cybertruck – różnice względem prototypu

Masowa produkcja Tesli Cybertruck ruszyła wreszcie w 2023 roku. Samochody, które trafiły do sprzedaży, dość mocno różnią się od prototypu. Projektanci zachowali charakterystyczną bryłę, ale pojazd nieco zmniejszył się względem pierwowzoru. Z tego powodu na przednich siedzeniach mieszczą się tylko 2 osoby.

Futurystyczny pickup nie tylko stracił, ale i zyskał na przebudowie. Przede wszystkim dostał lusterka wsteczne. Pierwotnie ich nie było, aby nie zaburzać wyglądu auta. Elon Musk musiał jednak ugiąć się przed przepisami, które również w USA zobowiązują koncerny motoryzacyjne do wypuszczania na rynek samochodów z lusterkami. Poza tym Cybertruck dostał duży ekran dotykowy zamiast zegarów.

Wymiary, osiągi i wyposażenie Tesli Cybertruck

Tesla Cybertruck to samochód będący czymś w rodzaju pickupa premium. Jako model wyższej klasy otrzymał naprawdę imponujące wyposażenie. Ucieleśnienie niezwykłej koncepcji Elona Muska ma:

  • 5,68 m długości;
  • 1,79 m wysokości;
  • 3,1 t wagi;
  • bagażnik o pojemności 1897 l;
  • koła o średnicy 20 cali;
  • napęd na 4 koła;
  • prześwit wynoszący 40,6 cm;
  • lusterka o długości 22 cm.

Producent zadbał o to, żeby kierowca i pasażerowie poczuli, że ich pieniądze nie poszły na marne. Stąd właśnie:

  • 5 miejsc dla podróżnych;
  • przedni ekran dotykowy o przekątnej 18,5 cala;
  • tylny wyświetlacz dotykowy mający po skosie 9,4 cala;
  • akumulator dający do 547 km zasięgu;
  • maksymalna prędkość 209 km/h;
  • przyspieszenie od 0 km/h do 100 km/h w 2,7 s;
  • ładowność bagażnika wynosząca 1,1 t.
  • zdolność holownicza na poziomie niemal 5 t.

Specyfikacja techniczna Tesli Cybertruck mówi sporo, ale jeszcze nie wszystko. Ogromne wrażenie robi m.in. powłoka pojazdu. Koncern deklaruje jej odporność na wgniecenia, odpryski i inne uszkodzenia mechaniczne. Szkło użyte do produkcji szyb (tym razem) ma być pancerne. Co więcej, projektanci zadbali o doskonałe wyciszenie wnętrza.

Godna podziwu jest przestrzeń ładunkowa. Dzięki wykonaniu z trwałego kompozytu podłoga bagażnika ma być odporna na zarysowania. Urzeka też panoramiczny dach ze szkła. Najbardziej wymagający mogą kupić dodatkowe akcesoria – przedłużacz zasięgu (do 755 km), reflektor do zamocowania nad przednią szybą oraz… tropik tworzący dwuosobowy namiot Basecamp.

Tesla Cybertruck a europejskie kodeksy drogowe

Czy szyby Tesli Cybertruck są tak odporne, jak deklaruje producent? Czy podłoga bagażnika wytrzyma przewożenie różnych, niekoniecznie miękkich rzeczy? O tym wszystkim mieszkańcy USA przekonają się w ciągu najbliższych kilku lat. Niestety (albo stety) Europejczycy nie będą mieli okazji wyrobić sobie własnego zdania.

Przepisy drogowe w naszej części świata są bardziej restrykcyjne niż po drugiej stronie Atlantyku. Na przeszkodzie rejestracji Tesli Cybertruck stoi jej kształt. Kanciaste auto jest po prostu niebezpieczne dla pieszych, motocyklistów, rowerzystów i osób jeżdżących hulajnogami.

Brak sprzedaży modelu w Europie i tak nie ma wpływu na plany Tesli. Firma od początku celowała tylko w rynek amerykański. W Stanach Zjednoczonych pickup to podstawowy samochód milionów ludzi. Kierowcy ze Starego Kontynentu nigdy specjalnie nie polubili się z takimi autami. W efekcie wszyscy wygrali. My jesteśmy bezpieczniejsi, a koncern nie ponosi strat finansowych.

Jak sprawuje się Tesla Cybertruck?

Ponad rok po wejściu Tesli Cybertruck do sprzedaży można stwierdzić, że model sprawuje się źle. Co jakiś czas wychodzą na jaw błędy popełnione przy tworzeniu pojazdy. Raz nie działają kamery asystenta parkowania, kiedy indziej elementy instalacji elektrycznej.

Zatem hit czy kit? Ocena Tesli Cybertruck może być tylko jedna – kit. Niestety, jak na razie śmiała koncepcja to nowa Alfa Romeo. Włoska marka od lat kojarzy się z modelami, które trzeba często naprawiać. Nabywcy futurystycznego pickupa także nie znajdą dnia ani godziny, gdy znów coś się zepsuje. Najlepszy wygląd, wyposażenie i osiągi przestają mieć znaczenie, gdy auto jest zawodne.

Europejczycy nie mają więc czego żałować. Nie należy jednak śmiać się z finalnego tworu Tesli. Cybertruck to samochód jedyny w swoim rodzaju. Pozostaje mieć nadzieję, że śmiały projekt przestanie być kitem. Ten model zasłużył na zostanie hitem, którym zainspirują się projektanci aut pracujący dla innych koncernów motoryzacyjnych.