Współczesna motoryzacja zaczyna zmieniać się nie do poznania, a to dopiero początek wszystkich istotnych przeobrażeń. Dzięki dynamicznemu rozwojowi technologii, innowacje – które jeszcze nie tak dawno temu wydawały się fantastyką naukową – powoli zaczynają stawać się rzeczywistością. Samochody autonomiczne wykorzystujące AI to tylko początek tego, co czeka miłośników czterech kółek. Czego jeszcze można spodziewać się w przyszłości?
Przyszłość motoryzacji – niektóre innowacje są dostępne już dziś
Motoryzacja ewoluuje w zawrotnym tempie. Niektóre technologie, które były uważane za futurystyczne jeszcze kilka miesięcy temu, są już dostępne na rynku. Współczesne samochody są niezwykle zaawansowane, bo wyposażone w szereg rozwiązań poprawiających m.in. komfort, bezpieczeństwo i efektywność podróżowania.
Przykładowo, jednym z kluczowych elementów nowoczesnych aut są systemy wspomagania kierowcy, czyli tzw. ADAS (ang. Advanced Driver Assistance Systems). Kluczowe technologie, np. tempomaty, utrzymywanie pasa ruchu, a nawet automatyczne hamowanie w przypadku wykrycia stosownych do tego zdarzeń, nie tylko zwiększają bezpieczeństwo wszystkich kierowców i pieszych, ale również redukują stres związany z prowadzeniem samochodu.
Oczywiście, pisząc o kluczowych metamorfozach w świecie samochodów, trudno nie wspomnieć o postępującej wymianie silników spalinowych na elektryczne. Te jednostki napędowe dostarczają ekologiczną alternatywę dla motorów na benzynę lub ropę, a do tego zapewniają autom m.in. lepszy moment obrotowy. Warto wiedzieć, że nowoczesne akumulatory pozwalają na pokonywanie coraz większych dystansów na jednym ładowaniu – Tesla model S Plaid ma deklarowany zasięg aż 837 kilometrów. To wynik wręcz nieosiągalny dla klasycznych pojazdów.
Oprócz tego, stosunkowo świeże, ale już regularnie zauważalne zmiany obejmują również materiały, z których budowane są współczesne samochody. Stosowanie lekkich, ale wytrzymałych materiałów kompozytowych, m.in. włókna węglowego i niektórych stopów aluminium, pozwala producentom na znaczne obniżenie masy aut. To przekłada się oczywiście na ich większą efektywność energetyczną (czyli niższe spalanie), lepsze osiągi oraz wzrost bezpieczeństwa pasażerów w trakcie wypadków.
Samochód autonomiczny – nie tylko Tesla
Wiele osób, myśląc o samochodach przyszłości, skupia się konkretnie na autach marki Tesla. To dlatego, że firma ta zyskała znaczną reputację dzięki systemowi „Autopilot”, który umożliwia częściowo autonomiczną jazdę. Na rynku pojawia się jednak coraz więcej konkurentów, takich jak „Waymo”, należące do Alphabet, czyli spółki matki Google.
Alphabet prowadzi zaawansowane testy autonomicznych aut w rzeczywistych warunkach drogowych. General Motors – poprzez swoją markę „Cruise” – również. Do grona istotnych graczy zdołał dołączyć nawet koncern Ford, wraz z „Argo AI”. Można spodziewać się, że w przyszłości produkowaniem samochodów sterowanych przez AI zająć będzie chciała się każda duża firma działająca w obrębie sektora automotive.
Zainteresowani tematem powinni wiedzieć, iż jazda zarządzana przez systemy sterowania jest klasyfikowana według poziomów autonomii, od 0 do 5. Obecnie na rynku dominują programy poziomu 2, wymagające nieustannej uwagi kierowcy, mogące wspierać prowadzenie wyłącznie w określonych warunkach, Poziomy 3 i wyższe, umożliwiające pełną autonomię w określonych przypadkach, są nadal w fazie testów i wdrożeń – nie zostały szeroko wprowadzone do użytku publicznego.
Niewątpliwie, samochody autonomiczne stanowią jeden z bardziej ekscytujących obszarów rozwoju w motoryzacji. Eksperci zakładają, że na istotne przełomy zaciekawieni tym rozwiązaniem będą zmuszeni czekać wyłącznie kilka, a nie kilkanaście, następnych lat.
Technologia AI w samochodach autonomicznych – czy to na pewno bezpieczne?
Wielu miłośników motoryzacji zastanawia się nad tym, czy wprowadzenie autonomicznych samochodów zwiększy lub pogorszy stopień bezpieczeństwa na drogach. Na odpowiedź trzeba poczekać.
Sercem systemów autonomicznych aut jest AI. Sztuczna inteligencja zarządza danymi z licznych czujników, analizując je i podejmując decyzje dotyczące jazdy. Algorytmy uczenia maszynowego umożliwiają pojazdom m.in. rozpoznawanie obiektów, przewidywanie ruchów innych kierowców i pierwszych oraz planowanie bezpiecznych i efektywnych tras. Aby wszystko prawidłowo działało, oprogramowanie to musi być precyzyjne i szybkie – reakcja na dynamicznie zmieniające się warunki na drodze musi być niemalże natychmiastowa, a to zadanie trudno zrealizować w praktyce (aczkolwiek to możliwe).
Do tego trzeba wziąć pod uwagę tego, że AI musi nauczyć się rozwiązywać problemy etyczne. Przykładowo, jeżeli SI stanie przed wyborem tego, czyje życie poświęcić w trakcie wypadku – kierowcy i pasażerów auta czy pieszych – musi znaleźć rozwiązanie, które będzie nie tylko zgodne z prawem, ale również pewnymi konwenansami społecznymi. Przykładowo, dotychczas tylko Mercedes-Benz przyznało się do tego, że ich autonomiczne samochody poziomu 4-5 będą nadawać priorytet zachowaniu bezpieczeństwa właściciela pojazdu (co wywołało dosyć spory szok i głośną debatę wśród zainteresowanych tematem).
Aby zagwarantować bezpieczeństwo systemów AI, producenci samochodów autonomicznych inwestują ogromne środki w ich testowanie i weryfikację. Proces ten obejmuje nie tylko testy symulacyjne, ale również rzeczywiste. Oznacza to, że prędzej lub później, naukowcy poszczególnych koncernów zdołają wymyślić system godny zaufania.
Ładowanie indukcyjne – niezwykłe udogodnienie dla właścicieli samochodów elektrycznych
Kończąc wątek technologii przyszłości w samochodach, koniecznie należy wspomnieć o pracach nad ładowaniem indukcyjnym w autach elektrycznych. Dzięki temu „zatankowanie” pojazdów wyposażonych w akumulator stanie się na pewno szybsze i wygodniejsze, zwłaszcza w trasie. Środki transportu będą parkować na matach umożliwiających uzupełnienie stanu ogniwa bez konieczności posługiwania się kablami i wtyczkami.
Kierowcy patrzą z zaciekawieniem w kierunku nowych technologii samochodowych. Na pewno zmienią one dotychczasowy sposób poruszania się po drogach – pozostaje trzymać kciuki, żeby zwiększyły bezpieczeństwo uczestników ruchu, a nie wręcz odwrotnie.






Leave a Reply